poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Celebryta czyta

Ostatnio pojawiają się w Polsce różnego rodzaju inicjatywy i kampanie medialne, które mają zachęcić przeciętnego Kowalskiego do czytania (np. Nie czytasz? Nie idę z tobą do łóżka lub Nie czytaj!). Ja na Dzień Książki proponuję w tym roku serię fotografii celebrytów w otoczeniu książek: Celebryta czyta czyli czytanie jest sexy. Życzę miłego rozpoznawania znajomych twarzy, a jeszcze lepiej czytanych przez nich pozycji. A już wkrótce mój tradycyjny doroczny stos, owoc okolicznościowych zakupów z promocji.

7 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się czytanie pod parasolem. Może być kompletny odlot:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam szczerą nadzieję, że inicjatywy poskutkują choć trochę. Hasło pierwszej bardzo lotne, a o spocie "Czytaj!" właśnie się dowiedziałam.

    Bez spodni można wyjść z domu, bez książki już nie! :D

    To ja do plejady osobistości dodam:
    http://bombsite.com/images/attachments/0001/9495/Anderson_01_body.jpg
    http://media.tumblr.com/tumblr_lb40eyNRdp1qdg1ba.jpg

    pozdrawiam (z książką w ręce) ;)
    puszek pigmejski

    OdpowiedzUsuń
  3. @nutta: I co za wdzięk!

    @puszek pigmejski: Ja też rzadko kiedy ruszam się gdziekolwiek bez książki. Dzięki za fotograficzne kontrybucje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sądzicie, że te inicjatywy są żenujące? Że to jakieś perwersyjne fetyszyzowanie książek jakoby to one miały być wyznacznikiem nie tyle nawet inteligencji czy kultury a wręcz człowieczeństwa?!

    Żeby nie było - ja uwielbiam dobrą lekturę, ale w życiu nie wywyższałem się z tego względu, nigdy nie mógłbym wymachiwać książką ludziom przed twarzą maniakalnie wrzeszcząc "CZYTAJ!", ani też nie jestem w stanie pojąć ciągłego narzekania na małe zainteresowanie czytaniem.

    Ludzie powinni chyba robić to co lubią - jeśli czytanie książek ich nie kręci to po co ich do tego zmuszać? W jakim celu? Z jakiego powodu? To chore.

    A dodawanie do samego czytania jakiejkolwiek wyższej wartości czy filozofii jest ... głupie po prostu.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie odczytuję podobnych akcji w ten sposób. Oczywiście, są wśród nich lepsze i gorsze, ale nie chodzi tu przecież o fetyszyzowanie książek, czy dzielenie ludzi na kategorie, ani o zmuszanie ich do czytania. To tylko ZACHĘTA (a nie zmuszanie), zwrócenie uwagi na ten sposób spędzania czasu. Tylko tyle. Podejrzewam, że skuteczność tego typu akcji jest znikoma, ale chyba dobrze, że od czasu do czasu pojawi się jakiś spot lub reklama, które zachęcają także i do książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że kończysz przygodę z tym blogiem, takich postów jak ten, będzie mi brakować najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Różnie to można interpretować, że "czytania jest sexy"...

    OdpowiedzUsuń